Witaj Anglio !
21:47
Witajcie kochani ! Dawno mnie tu nie było. Egzaminy na uczelni, załatwianie formalność związanych z moim wyjazdem, dokańczanie zamówionych kartek metodą scrapbookingu, wszystko ogromnie mnie pochłonęła i nie miałam czasu na pisanie notek, ale od dzisiaj postaram się to zmienić.
Kto wie to wie, a kto nie wiem to zaraz się dowie. Jestem w Anglii!! Ogromnie się z tego powodu cieszę bowiem jestem po raz pierwszy zagranicą i to jeszcze samolotem ; jest to dla mnie niesamowicie ogromne przeżycie.
Mój pierwszy lot samolotem
Stres dał mi się dopiero we znaki jak musiałam przejść przez bramki na lotnisku, ludzie pchali się jak bydło,ale przeżyłam to. Następnie czekałam około godziny w poczekalni aż będzie można przejść do samolotu, ku mojemu wielkiemu zdziwieniu mój bilet był PRIORYTETOWY więc miałam okazję wejść jako pierwsza na pokład samolotu.
Samolot od środka dużego wrażenia na mnie nie zrobił, dopiero lot. Wzbijanie się ponad chmury z jednej strony było dla mnie niesamowitym przeżyciem a z drugiej była to dla mnie ogromna męczarnia: ciągły ból głowy, szybsze bicie serca, płytki oddech, no nie wspominam tego dobrze. Czeka mnie jeszcze droga powrotna do domu O MAMOOO!!
Po dwu godzinnym locie wylądowałam na lotnisku w Leeds ufff odetchnęłam i poszłam za tłumem, w poczekalni czekała już na mnie Pani W. która zabrała mnie do domu.
Pobyt w Anglii
Jestem ju tu 10 dni, nadal nie potrafię przyzwyczaić się do jazdy samochodem po drugiej stronie:/ Dostosuje się pewnie dopiero jak wrócę do Częstochowy.
Co mi się tu podoba?
Wszystko!
Urocze identyczne domki
Trawa która jest prawdziwie zielona,
Jedzenie i sklepy !! Co prawda dużo ich nie zwiedziłam, ale jest na to jeszcze dużo czasu.
No i przede wszystkim podoba mi się moja praca w pralni :)
A minusem tego wszystkiego oprócz jazdy po drugiej stronie są konie, albo jeden koń który czasami stoi w parku na środku chodnika, przez który codziennie wracam z pracy, a że ja bardzo się boję wszelakiego bydła muszę go omijać szerokim łukiem idąc na około parku :/
To by było na tyle zapraszam do podziwiania zdjęć z Bradford :)
Kto wie to wie, a kto nie wiem to zaraz się dowie. Jestem w Anglii!! Ogromnie się z tego powodu cieszę bowiem jestem po raz pierwszy zagranicą i to jeszcze samolotem ; jest to dla mnie niesamowicie ogromne przeżycie.
Mój pierwszy lot samolotem
Stres dał mi się dopiero we znaki jak musiałam przejść przez bramki na lotnisku, ludzie pchali się jak bydło,ale przeżyłam to. Następnie czekałam około godziny w poczekalni aż będzie można przejść do samolotu, ku mojemu wielkiemu zdziwieniu mój bilet był PRIORYTETOWY więc miałam okazję wejść jako pierwsza na pokład samolotu.
Samolot od środka dużego wrażenia na mnie nie zrobił, dopiero lot. Wzbijanie się ponad chmury z jednej strony było dla mnie niesamowitym przeżyciem a z drugiej była to dla mnie ogromna męczarnia: ciągły ból głowy, szybsze bicie serca, płytki oddech, no nie wspominam tego dobrze. Czeka mnie jeszcze droga powrotna do domu O MAMOOO!!
Po dwu godzinnym locie wylądowałam na lotnisku w Leeds ufff odetchnęłam i poszłam za tłumem, w poczekalni czekała już na mnie Pani W. która zabrała mnie do domu.
Pobyt w Anglii
Jestem ju tu 10 dni, nadal nie potrafię przyzwyczaić się do jazdy samochodem po drugiej stronie:/ Dostosuje się pewnie dopiero jak wrócę do Częstochowy.
Co mi się tu podoba?
Wszystko!
Urocze identyczne domki
Trawa która jest prawdziwie zielona,
Jedzenie i sklepy !! Co prawda dużo ich nie zwiedziłam, ale jest na to jeszcze dużo czasu.
No i przede wszystkim podoba mi się moja praca w pralni :)
A minusem tego wszystkiego oprócz jazdy po drugiej stronie są konie, albo jeden koń który czasami stoi w parku na środku chodnika, przez który codziennie wracam z pracy, a że ja bardzo się boję wszelakiego bydła muszę go omijać szerokim łukiem idąc na około parku :/
To by było na tyle zapraszam do podziwiania zdjęć z Bradford :)

0 komentarze
Serdecznie dziękuje za wszystkie komentarze :)
Jeżeli jesteś anonimowy proszę podpisz się swoim imieniem :)