Jesienne dni stają się coraz chłodniejsze,najchętniej siedziałoby się w domu, pod ciepłym kocem z kubkiem gorącej herbaty w dłoniach i dobrą książką, ale kto by wtedy robił zdjęcia, a następnie umieszczał je na blogu? Łapię ostatnie promienie słońca i gnam w nieznane w celu zrobienia paru fajnych zdjęć stylizacji.
Od zawsze chciałam mieć w swojej szafie ponczo, strasznie podobały mi się te duże koce z frędzlami, kojarzyły mi się głównie z klimatem boho i hippie ,ale gdy tylko zabierałam się do jego zakupu w sklepach pozostawały ostatnie sztuki i to w rozmiarach XL. W tym roku wreszcie udało mi się kupić narzutę nie tylko w odpowiednim rozmiarze ale również w fantastycznym kolorze.
Od jakiegoś czasu miałam w planach zrobienie sesji w stylu boho, teraz po zakupie poncza mi się to udało. Przyodziałam na siebie obcisłe ciemne jeansy, kremowy sweterek z długim rękawem, brązowe botki nazywane przeze mnie Pocahontas oraz nowiusieńkie ponczo, a całość outfitu dopełniła przeplatana opaska z wiszącymi u boku piórami.
- 18:33
- 2 Comments
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)